›   ›  Potas potrzebny od zaraz

Potas potrzebny od zaraz

   Podstawowym zabiegiem kształtującym przyszły plon roślin uprawnych jest nawożenie mineralne. Pierwszorzędną rolę w uprawie oprócz azotu odgrywa potas, który jest składnikiem pokarmowym najbardziej limitującym plony w Polsce. Tak się dzieje ponieważ gleby, w przeważającej większości są lekkie i ubogie w potas. Prawie 40% ma niską lub bardzo niską zawartość K i tylko w około 30% gleb zasobność jest powyżej średniej. Natomiast gleba jest podstawowym środkiem produkcji i utrzymana w dobrej kondycji pozwala przez wiele lat dawać dobre plony, tym samym wpływając pozytywnie na finansową kondycję gospodarstwa rolnego.


  Potas jest pobierany przez rośliny w bardzo dużych ilościach (np. rzepak, ziemniak czy burak nawet 200-400 kg K2O/ha). Tak więc, jest wynoszony z pola z plonem. Biorąc pod uwagę że w praktyce stosujemy dużo mniej potasu, niż wynosi się go z plonem, od dłuższego czasu obserwujemy jego ujemny bilans, co potęguje dalsze zubożenie gleb w ten składnik.

   Potas odgrywa kluczową rolę w procesach nagromadzenia wegetatywnej masy i nie może być zastąpiony przez inne składniki pokarmowe. Jego wyjątkowa rola szczególnie ujawnia się w okresach stresu wodnego, kiedy intensywność fotosyntezy zostaje znacząco zahamowana. Dobitnie widać to w tym sezonie po przedłużającej się w maju i w okresie letnim dotkliwej suszy glebowej. Potas kontroluje gospodarkę wodną regulując uwodnienie tkanek roślin, co pozwala na zatrzymanie wody w roślinie i ogranicza jej straty. W buraku cukrowym, z powodu deficytu potasu w warunkach stresu wodnego w okresie letnim, redukcja plonu może sięgać nawet 1/3. Rośliny dobrze zaopatrzone w potas dłużej są w lepszej kondycji od tych niedożywionych, co pozwala na zminimalizowanie skutków okresowego braku wody oraz znaczne zmniejszenie spadku plonu.

 

                      Rys. 1. Lokalne niedożywienie roślin potasem (A. Artyszak)

 

   Rośliny pobierają potas w ciągu całego okresu wegetacji. Natomiast w krytycznych fazach rozwojowych, dzienne pobranie potasu wzrasta i sięga często powyżej 10 kg K2O/ha. W związku z tym, że dostępność składnika zależy od zasobności gleby w potas, żeby rośliny mogły pobrać potrzebne ilości, gleba musi być dobrze wysycona potasem. Dlatego, podstawowym zadaniem każdego rolnika jest zadbanie o to, by gleba odznaczała się co najmniej średnią zasobnością
w przyswajalny potas.

   Plony roślin uprawnych w Polsce w dużej mierze kształtowane są dzięki stosowaniu wysokich dawek nawozów azotowych. Najwięcej też wydajemy na nawozy azotowe, udział których w strukturze kosztów produkcji wynosi od 7 do 15%. Zazwyczaj efektywność wykorzystania N z nawozów azotowych nie przekracza 50%. W naszym interesie jest zminimalizowanie jego strat. Bardzo istotną rolę w gospodarce azotem odgrywa potas, który odpowiada za szybkość pobierania azotu przez korzenie z gleby, dlatego jego deficyt wpływa negatywnie na wielkość powierzchni asymilacyjnej roślin, szczególnie w okresach szczytowego zapotrzebowania roślin na azot. Natomiast zapewnienie odpowiedniej dawki potasu przyczynia się do lepszego wykorzystania N przez rośłinę i zwiększenia plonu. Dawki nawozów potasowych w wielu gospodarstwach rolnych znacznie odbiegają od optymalnych, w związku z czym nie jest w pełni wykorzystywany potencjał plonotwórczy współczesnych odmian.

   Efektywność nawożenia K w znacznej mierze zależy także od terminu podania nawozów potasowych. Bez wątpienia, okresem bardziej właściwym do stosowania potasu jest jesień. Ostatnio dość popularna jest wiosenna aplikacja potasu na oziminach. Takie postępowanie związane jest z chęcią przeniesienia wydakowania środków finansowych na okres wiosenny, po uzyskaniu dopłat. Jednak w dużej mierze jest to rozwiązanie dość ryzykowne, które należy wykonywać jedynie w ostateczności, na glebach piaszczystych i ubogich w próchnicę lub gdy nie zdążyliśmy zastosować nawozów potasowych w okresie jesiennym. Na glebach średnich i ciężkich, gdzie potas zatrzymywany jest przez kompleks sorpcyjny gleby, bardziej zasadne jest stosowanie potasu jesienią.

   Chociaż zimy w ostatnich latach są mniej srogie, a często wręcz łagodne, jesienne zaopatrzenie roślin w potas pozwala na nagromadzenie substancji organicznych w soku komórkowym roślin, co skutecznie chroni je przed niekorzystnym oddziaływaniem niskich temperatur w okresie zimowym oraz przymrozkami wiosennymi w maju (rys. 2).

 

                       
                Rys. 2. Przezimowanie roślin rzepaku (po lewej rośliny nawożone potasem)

 

   Jesienią zboża ozime pobierają do 50 kg K2O/ha, rośliny rzepaku natomiast akumulują od 60-80 kg K2O/ha do nawet 100 kg K2O/ha, czyli około 25% nagromadzonego w sezonie wegetacyjnym potasu. W okresie jesiennym zaczyna się kształtowanie zawiązków organów generatywnych zboż ozimych oraz rzepaku. Rośliny dobrze odżywione w tym czasie potasem wykształcają silniejszy system korzeniowy, który umożliwia sprawne pobieranie wody i składników pokarmowych również w warstwach głębszych, co pozytywnie wpływa nie tylko na przygotowanie roślin do spoczynku zimowego, lecz także daje gwarancję szybkiej ich regeneracji na wiosnę oraz prawidłowego wzrostu w ciągu całego okresu wegetacji, a w konsekwencji będzie skutkować uzyskaniem lepszych plonów.

   Wiosenne stosowanie potasu jest mniej korzystne, ponieważ składnik ten będzie koncentrować się w wierzchniej często przesuszonej warstwie gleby, powodując powierzchowne ukorzenienie się roślin. Natomiast nawozy potasowe powinny być dobrze wymieszane z glebą na głębokość warstwy ornej do około 20 cm, co pozwoli na lepsze dotarcie korzeni do potasu. Nawożenie potasem należy w związku z tym wykonywać najlepiej przed orką zimową. Jesień jest też lepszym terminem dla roślin jarych, również ze względów organizacyjnych. Spójrzmy na tegoroczną wiosnę. Optymalne terminy wiosennego siewu w tym roku znacznie się opóźniły, a okno dla uprawek pielęgnacyjnych, zastosowania nawozów mineralnych oraz siewu drastycznie się skurczyło. Takie spiętrzenie prac znacznie ograniczyło możliwości wysiania nawozów w optymalnym terminie.

   Nie wiemy jaka będzie pogoda tej jesieni, czy rozkład opadów będzie sprzyjał przyszłym siewom, i czy zima nie wyrządzi szkód w zasiewach ozimin. Gwarancją uzyskania wysokich plonów i zachowania odpowiedniej zasobności składnika w glebie powinno być uwzględnienie nawozów potasowych w wystarczającej ilości.

   Przy ustalaniu dawki potasu wiedza na temat stanu gleby może być kluczowa nie tylko dla kształtowania przyszłego plonu, ale także dla optymalizacji kosztów produkcji w warunkach gorszej produktywności oraz spadających cen na płody rolne. Musimy zdawać sobie sprawę, że nie opłaca się rezygnować z nawozów mineralnych, w tym potasowych, lub drastycznie redukować dawki potasu ze względów oszczędnościowych. Pytanie brzmi, jakie dawki zapewnią uzyskanie oczekiwanego plonu oraz będą efektywne z punktu widzenia wyniku finansowego.

   Jeżeli gleby charakteryzują się średnią zawartością potasu to dawkę nawozów potasowych należy ustalić na poziomie potrzeb pokarmowych. Przy wysokiej zasobności gleby dawkę możemy zmniejszyć o 20-30%, natomiast w przypadku niskiego lub bardzo niskiego zaopatrzenia gleb w potas powinno się ją zwiększyć odpowiednio o 25 i 50% względem wymagań pokarmowych. Żeby doprowadzić stan gleby do poziomu średniego potrzeba kilka lat, ale jeżeli chcemy w mniejszym stopniu zależeć od zmian klimatycznych w przyszłości warto zatroszczyć się o glebę już teraz. Należy wziąć pod uwagę że w celach zwiększenia zawartości potasu w glebie o 1 mg/100 g gleby trzeba dodatkowo wysiać przynajmniej 30 kg K2O/ha, czyli 50 kg soli potasowej.

   Najbardziej popularnym nawozem potasowym od wielu lat jest wysoko skoncentrowana dobrze rozpuszczalna sól potasowa (KCl) zawierająca 60% K2O. Podstawowe dawki nawozów potasowych stosowanych powinny wynosić dla zbóż przynajmniej 130-170 kg soli potasowej na 1 ha, dla rzepaku - 200-270 kg KCl/ha, dla kukurydzy - 170-200 kg KCl/ha, dla buraka cukrowego - w granicach 400 kg KCl/ha.

   Stosowanie soli potasowej wraz z innymi granulowanymi nawozami jednoskładnikowymi pozwala na zoptymalizowanie odżywienia roślin w konkretnych warunkach glebowo-klimatycznych przy uwzględnieniu pozostałych czynników plonotwórczych poprzez precyzyjny dobór każdego makroskładnika. W obecnych czasach nie możemy pozwolić sobie na nieprzemyślane straty jeszcze na etapie planowania.

   Ze względu na bliskość geograficzną, a także dobrosąsiedzkie relacje, Białoruś jest kluczowym dostawcą wysokojakościowej soli potasowej do Polski. JSC Belaruskali jest wiodącym producentem nawozów potasowych na świecie wydobywając powyżej 11,5 mln. t soli potasowej rocznie. Światowy lider w eksporcie nawozów potasowych JSC Belarusian Potash Company (JSC BPC) wspólnie z Aurepio-Kalij Sp. z o.o. zawsze starają się zaspokoić potrzeby polskich rolników na potas, pragnąc zapewnić naszym klientom korzyści ze zwiększonych plonów uzyskanych dzięki zoptymalizowaniu nawożenia potasem.

 
Dr Gennadi Peskovski, doradca nawozowy JSC BPC

 

 
 
« wstecz